Empatium — gabinet psychologiczny w Białymstoku
Wszystkie wpisy
Zaburzenia nastroju

Wyuczona bezradność a jej dziedziczenie

mgr Anna Kossakowska·8 lutego 2021·10 min czytania

Czy bezradność można odziedziczyć? O syndromie wyuczonej bezradności, eksperymencie Seligmana i pracy terapeutycznej.

Zjawisko opisywane w dzisiejszym artykule często kojarzone jest z rodzinami dysfunkcyjnymi, dotkniętymi problemem przemocy fizycznej, psychicznej, seksualnej czy ekonomicznej. Trudno podać jednoznaczne statystyki, jednak dość powiedzieć, że jest to zjawisko na tyle powszechne, że zasługuje na swoje oddzielne miejsce w literaturze.

Czym jest syndrom wyuczonej bezradności?

Najogólniej rzecz ujmując, jest to stan, w którym jednostka tkwi w przekonaniu, że nie istnieje żaden związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy jej aktywnością własną a konsekwencjami, które to działanie za sobą niesie. Syndromu wyuczonej bezradności — jak sama nazwa sugeruje — można się nauczyć przez długotrwałe trwanie w bezrobociu, doświadczanie marginalizacji czy długofalowe korzystanie z zapomóg społecznych.

Również wysokorozwinięte społeczeństwa „high tech” mogą doświadczać tego syndromu — w wyniku postępującej mechanizacji i komputeryzacji życia codziennego. Stałe lub czasowe odcięcie od nowych technologii powoduje u części jednostek panikę i poczucie zagubienia.

Prócz dysfunkcji rodziny pochodzenia na rozwój zaburzenia mogą mieć wpływ sytuacje traumatyczne przeżyte przez dziecko, kłopoty zdrowotne, problemy żywieniowe czy napaści seksualne. U dorosłych — częsta, dotkliwa przemoc, patologiczna zazdrość, doświadczenie gwałtu.

Objawy

Najczęstsze symptomy: niska samoocena i niski poziom motywacji, bierność, prokrastynacja, rezygnacja z proszenia o pomoc, tendencja do szybkiego rezygnowania z aktywności, pesymistyczne podejście do życia, pasywność, podwyższony poziom stresu, zaniedbanie aktywności fizycznej.

Objawy obserwować można już u niemowląt (głównie dzieci wychowujących się w domach dziecka). Dzieci pozostawione same sobie w obliczu kryzysów przekraczających ich możliwości rozwijają w sobie przekonanie, że z daną sytuacją nie da się nic zrobić. Wyrastają na apatycznych i biernych dorosłych.

Eksperyment Seligmana

Martin Seligman podzielił psy na trzy grupy. W pierwszej zwierzęta były uwiązane na uprzęży i po pewnym czasie zwalniane. W drugiej rażono je prądem, który mogły zatrzymać, naciskając guzik nosem. W trzeciej psy otrzymywały szoki elektryczne, jednak nie mogły ich kontrolować w żaden sposób.

Następnie psy umieszczono w skrzyni z dwiema częściami — w jednej podłoga była naelektryzowana. Psy z pierwszej i drugiej grupy szybko nauczyły się przeskakiwać przez barierkę i unikać szoku. Pupile z trzeciej grupy nie podejmowały nawet próby ucieczki — szoki elektryczne były dla nich całkowicie poza kontrolą. Wyniki tego eksperymentu przyczyniły się do opracowania teorii o wyuczonej bezradności.

Czy syndrom można odziedziczyć w genach?

Wedle publikacji R. Pomianowskiego stricte dziedziczyć można skłonności do popadania w uzależnienia. Jeśli chodzi o SWB, można „zarazić się” nim przez naśladownictwo. Przebywając w towarzystwie osoby, która reprezentuje klasyczne objawy syndromu, stopniowo przejmuje się jej wzorce myślenia i światopogląd.

Pomianowski podaje przykład trzech młodych kobiet, które wywodząc się z rodzin alkoholowych, wybrały sobie partnerów również uzależnionych od alkoholu. Zakłada, że mogą być one „ofiarami treningu bezradności”. Przyjmując tę optykę: skłonności do SWB nie dziedziczy się w genach — nabywa się je w drodze treningu behawioralnego, w trakcie przebywania w środowisku tym zaburzeniem dotkniętym.

Jak sobie z tym radzić?

W pokonywaniu tego patologicznego stanu użyteczna okazuje się terapia poznawczo-behawioralna (CBT), która pomaga zmienić wzorce myślenia oraz modele typowych zachowań. Celem terapii jest wyrobienie w pacjencie wiary we własne możliwości i adekwatnej samooceny. Ważna jest też rola najbliższego otoczenia — wsparcie emocjonalne i zapewnienie warunków, w których osoba poczuje się komfortowo.

Co możesz zrobić już teraz

Te kroki nie zastąpią terapii, ale pozwalają odzyskać choćby niewielkie poczucie wpływu — a to punkt wyjścia do dalszej pracy.

  • Wybierz jedno bardzo małe działanie dziennie i doprowadź je do końca. Nie chodzi o efekt, a o doświadczenie: „zrobiłam to, bo tak zdecydowałam”.
  • Zapisuj drobne sytuacje, w których Twoje działanie coś zmieniło. Przy wyuczonej bezradności pamięć wybiórczo je pomija.
  • Zamień „nigdy mi się nie udaje” na opis konkretnej sytuacji. Ogólne wnioski o sobie utrwalają bezradność mocniej niż same porażki.
  • Poproś o jedną konkretną rzecz — pomoc w formalności, telefon do urzędu, towarzystwo w drodze na wizytę. Proszenie też jest umiejętnością do odbudowy.
  • Jeśli za bezradnością stoi przemoc lub zadłużenie, obok pomocy psychologicznej rozważ wsparcie prawne albo doradcę — sama zmiana myślenia nie zmieni sytuacji zewnętrznej.

Podsumowanie

Warto pamiętać o sobie i swoim dobrostanie psychicznym, obserwować zmiany w sferze poznawczej. Kłaść nacisk na swoje dobre strony, stwarzać warunki do rozwoju, otaczać się ludźmi, którzy pomogą wzmacniać dobrostan psychiczny. Jeśli czujesz spadek samopoczucia, obniżoną samoocenę, brak motywacji — działaj. Umów się na konsultację z psychologiem, dołącz do grupy wsparcia, szukaj pomocy u specjalistów.

W gabinecie Empatium w Białymstoku pracujemy nad odbudowaniem poczucia wpływu i adekwatnej samooceny w ramach terapii indywidualnej dla dorosłych i młodzieży — pierwszym krokiem jest konsultacja.

Bibliografia

  1. Pomianowski R., Psychologiczne konsekwencje zadłużenia — wyuczona bezradność innym sposobem spojrzenia na problemy społeczne, Poznań 2015
  2. Chang E. C., Sanna L. J., Afektywność i dostosowanie psychiczne wśród dorosłych pokoleń, Osobowość i różnice indywidualne, 2007
  3. Hockenbury D. E., Hockenbury S. E., Odkrywanie psychologii, Macmillan, 2011
  4. https://www.psychiatria.pl/artykul/problematyka-wyuczonej-bezradnosci-w-terapii-zaburzen-nastroju/619

Najczęstsze pytania

Czy z wyuczonej bezradności można wyjść samemu
Część osób odbudowuje poczucie wpływu dzięki wsparciu bliskich i stopniowemu podejmowaniu decyzji. Gdy jednak bierność utrzymuje się mimo zmiany sytuacji albo towarzyszy jej obniżony nastrój, warto skorzystać z pomocy psychologa.
Czy wyuczona bezradność to to samo co depresja
Nie. Wyuczona bezradność to wyuczone przekonanie o braku związku między działaniem a jego skutkiem; może współwystępować z obniżonym nastrojem, ale nie jest diagnozą depresji. Rozróżnienie ustala się na konsultacji.
Jak rozpoznać wyuczoną bezradność u dziecka
Uwagę zwraca szybkie rezygnowanie z zadań, formuły w stylu „i tak mi nie wyjdzie”, unikanie proszenia o pomoc oraz brak reakcji na pochwałę. Przy takich objawach dobrym krokiem jest konsultacja z psychologiem dziecięcym.
Ile trwa praca terapeutyczna nad odbudowaniem poczucia wpływu
Czas zależy od tego, jak długo utrzymywała się sytuacja bez poczucia kontroli i czy nadal trwa. Plan pracy i szacowany zakres omawiamy indywidualnie po pierwszym spotkaniu.
Czy bezradność jest dziedziczona
Literatura wskazuje raczej na przekazywanie wzorców przez naśladowanie i codzienne doświadczenia w rodzinie niż na dziedziczenie genetyczne. To dobra wiadomość: wyuczonych schematów można się oduczyć.

Potrzebujesz rozmowy?

Jeśli temat artykułu dotyczy Ciebie lub Twojej relacji, umów się na konsultację w gabinecie Empatium w Białymstoku.